„Dziękujmy za beatyfikację i ‚codzienne’ cuda”. Kard. Nycz na XII Orszaku Trzech Króli

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz rozpoczął modlitwą Anioł Pański XII Orszak Trzech Króli w Warszawie • Pod hasłem "Cuda, cuda ogłaszają" mieszkańcy stolicy przeszli Traktem Królewskim na plac Piłsudskiego, by tam oddać pokłon Dzieciątku i wspólnie kolędować

Kard. Nycz przypomniał, że przesłanie święta Trzech Króli zawiera się m.in. w słowach polskiej kolędy „Pójdźmy wszyscy do stajenki” a w tym roku również w haśle Orszaku zaczerpniętym z innej polskiej kolędy: „Cuda, cuda ogłaszają”.

– Idziemy do stajenki, żeby przedstawiać wszystkie nasze sprawy. A kiedy mówimy o cudach, które ogłaszają aniołowie, to na pierwszym miejscu mamy na myśli ten pierwszy cud, jaki wydarzył się w Betlejem, że Bóg stał się człowiekiem. Wspominamy również inne wydarzenia i  zjawiska, które nazywamy w znaczeniu szerszym cudami. Np. w tym roku w Orszaku Bitwię Warszawską czyli Cud nad Wisłą. W jej stulecie będziemy dziękować Bogu. W tym roku również setną rocznicę urodzin Jana Pawła II. Wśród tych cudów Bożej Opatrzności –  beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. Choć wspominać będziemy też 10. rocznicę katastrofy, w której zginęło tylu wielkich Polaków.

– Każdy z nas, miał w minionym roku wydarzenia, których nie potrafi łatwo wytłumaczyć. Czasem może wyjaśniały się po pewnym czasie, ale możemy w nich odczytać ślad działania Bożej Opatrzności w naszym życiu. Za te codzienne cuda powinniśmy szczególnie dziękować Bogu zarówno idąc w Orszaku Trzech Króli, jak i w modlitwie – podkreślił metropolita warszawski w rozmowie z dziennikarką TVP.

Kard. Nycz zwrócił także uwagę, że Orszak Trzech Króli od początku tej inicjatywy miał zarówno wymiar świadectwa wiary ludzi w nim uczestniczących, jak również był otwarty dla tych, którzy szukają, choć jeszcze nie wierzą. – Może ten znak stajenki betlejemskiej, będzie znakiem poprzez który zbliżą się do Boga i do wiary – wyraził nadzieję.

Zdaniem metropolity warszawskiego ta wielowymiarowość Orszaków Trzech Króli w całej Polsce – bo choć rozpoczęły się w Warszawie, to dziś organizowane są w niemal 900 miejscowościach – sprawia, że nie można powiedzieć, że to tylko fenomen socjologiczny. – To niewątpliwie fenomen człowieka, który szuka wartości duchowych. Może do tych najgłębszych jeszcze nie wszyscy dorastamy, ale tą drogą idziemy, by zbliżyć się do Boga – zaznaczył.

awo/archwawa.pl